Requiem

Nie był żadnym bliskim znajomym. Był fajnym kolegą i tyle; motocyklistą, harcerzem i super tatą…

Od dwóch tygodni nie mogę przestać o Nim myśleć…

Są ludzie, którzy nie powinni umierać, którzy nie pasują do śmierci, o których trudno myśleć jak o zmarłych. Do takich należał Piotr…

Kolejny wymiatacz

Pamiętasz “Akademię Policyjną“?
Jeśli ten gość Cie nie zachwyci, to już nic lepszego nie ma w necie:

 

Kiedy byłem mały oglądałem każdą część “Akademii Policyjnej”. Trudno uwierzyć, ale były to czasy, gdy odtwarzać VHS miała co piąta rodzina, nikt nie wiedział co to DVD a JEDYNYMI znanymi formatami zapisu obrazków był GIF oraz TIFF…

Akademia Policyjna

W tym filmie grał Michael Winslow, który popisywał się różnymi dźwiękami. W tamtym czasie byłem pewien, że to jedno z filmowych oszustw. Kiedy teraz po latach zobaczyłem go na YT nie mogłem uwierzyć w to co widzę…

P.S.
Wcale z tymi gifami i jpegami nie pojechałem, bo film pochodzi z 84 roku a prace nad kompresją stratną rozpoczęły się w 81 roku ale dopiero w 86 powstała: Joint Photographic Experts Group, która dopiero w 91 roku opublikowała pierwszy oficjalny standard.

Ciekawe jest jednak to że GIF pochodzi z 87 roku a TIFF z 86. Co było wcześniej? Sam nie wiem. Pewne jest, że w Polsce było nie wiele :)

 

Kto poznaje?

Te fotki wykonane w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych
Jedną sprawa jest to, kto poznaje te gwiazdy, a drugą jest jakość tych fotek…
W tamtych latach tak równo i idealnie naświetlone…
Dopiero niedawno trafiłem na fotki Avedona i jestem w nich zakochany i zaszokowany.

i jak?

Słów cięcie gięcie

Czasem przeglądam zakamarki sieci przeznaczone raczej dla samotnych a może frustratów a może jedno i drugie….

I tak mnie naszło gdy przeczytałem pewien anons:

“Bladynka szuka kakretnego spasora”
Kąkretna blądynka
zapragnęła mieć synka.
Swe szpilki włożyła
i zdjęcie zrobiła,
dodała opisik
i w necie już wisi:
że stódia skończyła,
że w hinach też była,
że szuka miłości,
spąsorów nie znosi,
że piękne ma usta.
A skrzynka wciąż pusta.

—————————————————————————

A z innej beczki – zasłyszałem to gdzieś – niestety sam na to nie wpadłem - zagadkę jak to odczytasz zostawiam już Tobie:
- Tato jak są  klocki po angielsku?
- Clocks, synu.

—————————————————————————

A ze staroci – trochę też na czasie:
* Pis to let

—————————————————————————

Skojarzenia – nie wiem jak to się dzieje ale jaką drogą iść – zawsze koniec jest ten sam:
Pis -> peace -> pokój -> room -> rum -> alkohol -> monopolowy -> wina -> wszystko wina Tuska
Pis -> pieces -> części -> samochodowe -> vin -> wina Tuska
Pis -> przegrany -> lost -> serial -> seryjna wina Tuska

:)

…ja Ci na to odpowiadam: Życie to jest teatr

Dla jednych teatr cieni (a może cierni).
Dla innych jest nowelą.

Dla mnie teatr zapachów. Wszystko pachnie, a ja wtulam się w zapach jesieni.
Znikam cicho za kotarą mgły, łapiąc resztki słońca i powiewu smutnego lata.

Jestem cynikiem a szukam romantyzmu? Nie.
Bywam tam i tu, ostrożnie stawiam bose stopy.
Omijam kupy z daleka – nie chcę psuć sobie wrażenia.

Wkrótce znów deszcz zadzwoni o szyby, słońce zniknie na długo a dziewczyny, które tak lubią brąz ubiorą na siebie grube polary, spodnie, kozaki – pozostanie tylko wspomnienie i oczekiwanie na wiosnę, która, pocieszająco w tej nostalgii, z pewnością nadejdzie…

 

Tatusia oszukasz, mamusię oszukasz ale życia nie oszukasz…

A życie mówi jasno: “Jak ruszysz kupę to będzie śmierdzieć.”

Czasem z większą lub mniejszą świadomością czegoś dotkniesz i nieszczęście gotowe. Miało być tak pięknie a tu zamiast pięknie – smród i masa sprzątania. A się trzeba nasłuchać? Zawsze znajdzie się ktoś kto mówił, że tak będzie. Dobrych doradców nie brak…

Brzmi znajomo?